
W jeden z ostatnich dni wakacji zalaną słońcem drogą idzie w radosnych podskokach gimnazjalistka z sąsiedztwa, nucąc sobie coś pod nosem. Nie wie, że ją widzę. Kiedy mnie spostrzega dzieli się ze mną bez skrępowania pogodnym wzrokiem i bezinteresownym uśmiechem, które – jeśli je zapamięta – pomogą jej znieść to wszystko, co ma się właśnie w jej życiu wydarzyć.A ja tak chcę zapamiętać tę dziewczynę.
Tak chcę zapamiętać to lato.
Tak chcę zapamiętać ten świat.