Patrzę z okna swojego mieszkania na rodziców prowadzących dzieci na rozpoczęcie szkoły, w której - oprócz wielu drugorzędnych szczegółów technicznych - nauczyciele będą im mówić o honorze i ojczyźnie.
Zastanawiam się czy wspomną też o tym, że jeśli nie dodadzą do tego Boga, to te pierwsze dwa nie mają sensu* (jak i wszystko inne).
*a jeśli Bóg jest (a jest) to honor i ojczyzna nie tylko mają sens, ale także istnieją.