Saturday, 28 May 2011

Jaskrawoczerwony? Niegroźny.

(drugim plusem było to, że dowiedziałem się, że prof. Balibar ma córkę aktorkę, która nosi udaną, jaskrawoczerwoną sukienkę)

W drodze na spotkanie z prof. Szczepanem Balibarem*, cieszącym się w pewnych kręgach szacunkiem francuskim Marksistą, i kilkoma lewackimi aktywistami ,, wpadłem na O'bamę (poważnie; chwilę przed 6-tą mijał Uniwerek). Krzyknąłem za nim: "Nie pytaj co Dualizm może zrobić dla ciebie. Zapytaj co ty możesz zrobić dla Dualizmu!" (ściemniam; zbyt krótko mi mignął).


*Spotkanie było nudne (więcej wkrótce), lewaccy aktywiści - niespójni, prof. Balibar - francuski (czyli mętny), dyskusja końcowa - zrujnowana przez jakiegoś XIX-wiecznego konserwatystę. Jedyny pożytek z uczestnictwa to konkluzja, że intelektualnie skrajna lewica nie ma szans na wyrządzenie nikomu szkód; oprócz samej sobie.