Thursday, 7 April 2011

Dystans, proszę


Boję się tego obrazu.

Piękno mnie przeraża.

Malując te naczynia, w drugiej połowie XVII wieku, surowy i pobożny estremadurczyk Zurbaran zbliżył się nieodpowiedzialnie niebezpiecznie do Totalnego Docenienia Piękna (Syndrom TDP, w nomenklaturze psychiatrycznej), dolegliwości, która często kończy się tym, że stajecie przed drzewem i muszą was - gapiących się półprzytomnie we fragment kory - siłą odciągać; po trzech tygodniach. Nie zdarzyło się to wam? Mnie też nie, lecz Zurbaran czyni to znacznie bardziej prawdopodobnym. Ja przegapiłem już wykład o Epikureizmie gapiąc się w te - klasyczne, bo klasyczne, ale tylko - pojemniki.

Co gorsza, obraz Zurbarana może okazać się jedynie ostrzegawczym szturchnięciem przed zabójczym ciosem: jeśli tak niebezpiecznie piękne jest to co stworzył człowiek, co się z nami stanie jeśli wpadniemy w szpony totalnego docenienia piękna człowieka? Aż strach pomyśleć! A jak poradzilibyśmy sobie, gdybyśmy poszli dalej i zapytali czy przypadkiem nie czeka nas termojądrowa bomba piękna tam skąd ... rozwińcie ten argument dalej sami - ja się boję. Gdybym miał dojść do nieuchronnej konkluzji, stanę jak wryty i będę się gapił aż do końca świata - i żadna siła nie zdoła mnie odciągnąć.

Dlatego proszę: dla dobra państwa - nasz w większości kołchozowy wciąż sektor usług lekarskich na pewno zdechłby dziś pod ciężarem dodatkowych wydatkow związanych z TDP - zachowajcie zdrowy dystans do piękna.