Monday, 30 July 2012

Et introibo ad altare Dei...



Concilium Vaticanum II (1962–1965) fuit vicesimum primum Concilium Oecumenicum Religionis Christianae.


Wpatruję się w plecy mówiącego coś po cichu kapłana a potem, kiedy nadchodzi czas na odpowiedź wiernych, ruszam bez składu ustami, by maskować żenujący brak znajomości łaciny. Od czasu do czasu w połowie znajomego wyrazu wydaję z siebie głos w języku Tertuliana.

Równie dobrze mógłbym jednak usprawiedliwić swoje dziwne zachowanie wzruszeniem, które odczuwam, kiedy uzmysławiam sobie, że te same łacińskie słowa i zdania były wypowiadane w tym miejscu tysiąc lat temu.

Jestem we wrocławskim kościele N.M.P (na Piasku) i uczestniczę we Mszy Św. w rycie trydeńskim. W przerwie pomiędzy łacińskimi słowami-klejnotami, zdaniami-traktatami i gregoriańskim śpiewem, który natychmiast likwiduje ślady dawnego emocjonalnego zamętu we mnie, słucham - w lokalnym języku - listu grupy wybitnych i mądrych mężczyzn.

Ale przede wszystkim dziękuję Bogu za Sobór Watykański II i wprowadzenie nowego rytu - rytu, który znam od dziecka i który z mszy, która równie dobrze mogłaby zafascynować jak zniechęcić małego chłopca zrobił mszę, w której on czuł się z miejsca jak w domu;

w którym przecież był.


...ad Deum qui laetificat iuventutem meam.