Warto by przeprowadzić
porządne badania nad tym czy w PSL wykształciła się już namiastka
gospodarskiego podejścia do 'wspólnego' gospodarstwa, a zwłaszcza jego koryta.
Jako partia
mająca do niego najdłuższy dostęp mogła wykształcić zachowania
rzadko spotykane wśród uczestników tej demokratycznej farsy, w
której siedzimy po dziurki w nosie.
Z pewnością nie wpadli na to, żeby o troszczyć się o kurę, która znosi podkradane przez nich jajka, lecz może wiedzą już, że nie powinno się jej zarzynać tak, jakby świat - a w każdym razie państwo - miało się skończyć po jednej kadencji, lecz dobrze jest ograniczyć się do jej podduszania.