Wednesday, 11 January 2012

Ich (małe) niebo



Analitycy są blisko. Może nawet 'Cheek to cheek'.

Stworzyli sobie skromną nieśmiertelność – w pojęciach abstrakcyjnych, w języku, w logice, w matematyce.

Są na tyle inteligentni, by widzieć, że to ich niebo nie jest dotknięte materią ani czasem.

Ale nie są na tyle odważni, by pójść tym śladem.

I znaleźć* nieśmiertelność w sobie samym.



*a jeśli nawet niektórzy z nich znaleźli, nie mają jaj, by o niej mówić. Bo jak inaczej można wyjaśnić, że nawijają o języku, kiedy widzą nieśmiertelność - i o niej nie trąbią?


PS Nie wiem czy analitycy drażnią mnie bardziej swoimi bezbożnymi lub nieodpowiedzialnie agnostycznymi tendencjami czy tym, że są znacznie inteligentniejsi ode mnie?