Tuesday, 19 June 2012

Nocna kontrola



Zamyśliłem się wczoraj w tramwaju (pewnie coś o dualizmie... - sorry: Dualizmie) i zamiast w okolicach PZU (to nowe logo jest znakomite!) wylądowałem w okolicach Najwyższej Izby Kontroli.

I proszę o skontrolowanie dwóch rzeczy: jak to możliwe, żeby w takim państwie jak Polska "strażnik grosza publicznego" nie pracował już o wpół do jedenastej*?  (Czy nie budowano gdzieś w tym kraju ostatnio kawałka autostrady i kilku stadionów? - co powinno trzymać inspektorów w ruchu 24h/dobę i 369d./rok).

A po drugie: kto spodziewał się, że ta instytucja zachowa jakąkolwiek gravitas i będzie budzić strach - na czym powinno  tak tej instytucji jaki i wszystkim obywatelom, którzy nie są złodziejami (mówimy więc o niebagatelnych liczbach idących w setki tysięcy; a może nawet - nie bądźmy aż takimi zrzędami - więcej) zależeć - jeśli zostanie pomalowana na kolor damskich majtek**?





*po południu.
**jeśli pamięć mnie nie myli.

PS Nie, nie życzę jeszcze tego Polsce, jedynie przepowiadam... a zresztą, gdzież tam! jedynie opisuję: Polska jako państwo upadnie. (Jeśli już nie upadła; rzućcie okiem na armię. Widzicie ją gdzieś?) Dlatego ubezpieczcie się. (I to nie jest product placement).