Friday, 24 June 2011

Look away now!



(vintageshopsigns.wordpress.com)

Wakacje, zawirusowany laptop, rekreacyjny alkoholizm – w sumie: przerwa w blogowaniu.

Po niej (jeśli dożyjemy):

O prawicowym lansie i lewicowym lamusie.

Jak w 1989 r. Polskę rzucono od razu na głęboką wodę, ale nie jesteśmy przecież narodem z pierwszej łapanki. (Chyba?)

Jak naiwnie byłoby łudzić się, że wraz z wolnością nie przychodzi zawsze jej orszak: kłamstwo, manipulacja, korupcja, złodziejstwo i głupota.

O lewicowych skłonnościach Instytutu Filozofii UW i konieczności prawicowej korekty.

O rzucaniu telewizora na głowy sofistów od reklamy, po filozofii; i o siedzeniu na płocie, jak to mówią Brytyjczycy.

Jak Kazimierz Ajdukiewicz stukał głowami swoich (później wybitnych) asystentów mówiąc: „Wbijcie wreszcie to sobie tutaj: Bóg istnieje!” (Przy innej okazji, patrząc na górski krajobraz: „Bóg jest piękny. A co z niego zrobili teologowie!”)

O tym jak wg dr. hab. Ryszarda Kleszcza (UŁ) filozofia analityczna skończyła raz na zawsze z ludzkim niepokojem z powodu istnienia wszechświata, ‘udowadniając’, że zdania mówiące o tym niepokoju nie mają sensu (powiedział to patrząc mi prosto w oczy).

Jak gej z Parku Skaryszewskiego przypomniał mi innych, z Hampstead Heath. I o pudłowaniu miłością.

O przeżyciu się zaawansowanych technicznie efektów wizualnych (zamiast nich proszę o kamień).

O świętych z bliżej nieznanej pozaziemskiej cywilizacji (na pewnym renesansowym obrazie).

O egzotycznych światach na Uniwersytecie Warszawskim („Może prawo własności jest fundamentem Pana cywilizacji”, powiedział mi prowadzący spotkanie – współorganizowane przez Instytut Filozofii! – z francuskim marksistą, prof. Balibarem. Przed wystąpieniem profesora, prezentowała się radykalna, antysystemowa, lewacka organizacja – wszystko to dwa kroki od Wydziału PRAWA i Administracji!)

„Halt!” - jak Niemcy robią się u nas bezczelni językowo (Weltbild zamiast „Świat Książki”)

O tym jak polska klasa średnia i wyższa zawodzi naród i Kościół nie wydając z siebie księży (a potem, hipokryci, narzekają, że „znowu kazanie było słabe”).

Z jakiego powodu Jacek Żakowski nie budzi się zalany potem w środku nocy (a powiedział mi, że budzi się tak czasem).

Jak Jacques Chirac studził entuzjazm Aleksandra Kwaśniewskiego przed wejściem Polski do Unii Europejskiej („to przede wszystkim przedsięwzięcie biurokratyczne, które nie pociągnie już pewnie zbyt długo”).

Czy konstytucja może być dobra, kiedy państwo jest złe? (Zaległa – i to jak! - relacja z b. ciekawego spotkania współorganizowanego przez prężnych studentów prawa UW nt. naszej ustawy zasadniczej).

O tym co w nauce najbardziej ekscytujące – o bezpardonowej walce o władzę.

Jak spacyfikowałem nieznośnego bachora Leibnizem.

O moim nadchodzącym pożegnaniu z Markiem (Zuckerbergiem).

O piwie, winie i wódce.