Tuesday, 15 March 2011

Analityczna

Od dawna gryzło mnie to: moje lekceważenie filozofii analitycznej jako logiki, która zerwała się ze smyczy nie mogło być całkowicie słuszne. I nie było. Te wszystkie skrupulatne, intensywne, w porywach obsesyjne analizy i syntezy - zbyt meta-meta-meta... lub sub-sub-sub ... w stosunku do bytu by mogły być pełnokrwistą filozofią - nabierają zupełnie innego, przyprawiającego o dreszcz sensu w połączeniu z ... Teologią. Pierwszy Logik sprawia, że mają bezpośrednie i spektakularne przełożenie na Wszechświat: niuans interpretacji zamienia Syriusza w czarną dziurę* a status ontologiczny pegaza zależy od tego czy Pierwszy chciał, żeby jego myśl była intensjonalnie prawdziwa.

*coś co nauka (także ta materialistyczna i pozytywistyczna) uznaje, a czego nigdy - z definicji - nie da się zaobserwować. Być może warto rozważyć tę technikę tu i tam?