Thursday, 17 March 2011

Kto zwinął wiosnę?

Kto zabrał wiosnę?

A jeśli to ona zamierza bawić się w chowanego, przeliczy się. Nie wchodzę w żadne niepoważne gierki - czekałem kilkanaście miesięcy (czy ile tam trwała zima w tym roku) i kilka kolejnych nie zrobi mi już zbyt dużej różnicy.

Nawiasem mówiąc, przychodząc tym razem - a
raczej przechodząc, wydaje się teraz -
podsunęła mi argument przeciw idealizmowi i racjonalizmowi: jeśli jest tak jak twierdzą, i do poznania wystarczają umysł i idee, to dlaczego ponownie spotkana wiosna działa na nas zupełnie, zupełnie inaczej niż ponownie spotkane twierdzenie Pitagorasa?

(Może i banalne, ale czyż nie wiosenne?)